Amazing Spider-Man: Renew Your Vows #1 – Why We Can’t Have Nice Things – Dan Slott, Adam Kubert

ODNOWA PRZYSIĘGI, CZ I: CZEMU NIE MOŻE BYĆ NAM DOBRZE

 

Ten zeszyt Spider-mana to ważny komiks z kilku przyczyn. Po pierwsze, jeśli liczyć „Superior Spider-Mana”, to 750 zeszyt serii. Po drugie, stanowi część największego wydarzenia w historii Marvela. Po trzecie to chyba pierwszy zeszyt typu What If puszczony w ramach głównego nurtu serii. Co jednak najważniejsze, to najlepszy od dawna Spider na rynku.

 

Tajne wojny trwają. Multiverse nie istnieje, jedyną ostają jest Battleworld sklejony z fragmentów różnych wszechświatów, który pozostaje pod władzą Dooma. Wydarzenia te nie mają większego znaczenia dla „Renew…”, ale to właśnie w tym świcie żyje Peter z czasów sprzed „Brand New Day”, a może nawet sprzed czasów finału pierwszego Volume’u. Jest więc z MJ, ich córeczka ma już kilka lat. Niestety źle się dzieje. Wezwany do siedziby Avengers Spiderman dowiaduje się, że Punisher i Moonknight (między innymi) zginęli. W ogóle ktoś morduje bohaterów, którzy nie mają mocy, tych z mocami zaś porywa. Zniknęli X-Meni, a niedobitki są tu, stawić czoło zagrożeniu. Kiedy jednak słyszy, że z Ryker’s Island uciekli wszyscy, musi stawić czoło Venomowi, który za cel obrał MJ i córeczkę Parkerów…

 

Świetna fabuła, jakby Slott dostał prawdziwego przebłysku inwencji, świetna także kreska Kuberta, którego Venom przed laty zachwycił polskich czytelników komiksów TM-Semic, a który teraz znów kreuje tego wroga Petera.

 

„Renew…” to więc wielki powrót do tradycji, ale tej dobrej, i aż szkoda, że niedługo twórcy odwrócą ten stan rzeczy.

 

Polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *