Pamiętnik Christophera. Duchy Dollangangerów – Virginia Cleo Andrews

NOWY BUKIET KWIATÓW Z PODDASZA

 

Siła i popularność „Kwiatów na poddaszu” nie słabnie. Choć seria się zakończyła, choć autorka nie żyje już od trzydziestu lat, nie tylko nowe pokolenia sięgając po jej najsłynniejsze powieści, ale też wydarzenia z owych opowieści dosięgają nowe pokolenia literackich bohaterów, którzy zmierzyć się muszą z dawną tragedią przenikającą w dziwny sposób ich obecne życie.

 

Nastoletnia Kristin Masterwood jakiś czas temu znalazła w ruinach Foxworth Hall pamiętnik Christophera Dollangangera, jednego z dzieci przetrzymywanych przed laty na strychu posiadłości. Z zapisków niewiele młodszego od siebie chłopca poznała ciężkie życie, jakie wiódł i zakazane uczucie, jakim darzył swoją siostrę. Teraz jeszcze bardziej zagłębia się w ten świat i w te wspomnienia, kiedy opowiada o pamiętniku swojemu chłopakowi. Wspólna lektura na poddaszu odwzorowującym poddasze, w jakim rodzeństwu Dollangangerów przyszło niegdyś wieść ciężki żywot, staje się nie tylko przeżyciem dzielonym z Christopherem, ale także odrywaniem uczuć i seksualności…

W ich życiu są też jednak tajemnice, które zdają się mieć o wiele większy związek z rodziną Dollangangerów, niż oboje mogliby sądzić…

 

W drugim tomie opowieści o Kristin przeszłość i teraźniejszość przenikają się i splatają w szalonym, pełnym napięcia tańcu, gdzie groza i namiętność łączą się ze sobą na każdym kroku. Kritisn i Kane stają się tu nowymi Christopherem i Kathy. Ich strych nowym strychem Dollangangerów. Nawet Foxworth Hall nabiera nowych barw i korelacji za sprawą tajemniczego inwestora, dla którego pracuje ojciec głównej bohaterki nad budową nowej posiadłości w miejsce ruin starej. Co się za tym wszystkim kryje? Czy związki rodzinne przedwcześnie zmarłej matki Kristin z rodziną Dollangangerów to tylko przypadek? I jak bardzo przeszłość zmienić może teraźniejszość?

 

Udała się ta powieść i ta seria autorowi, który przejął literacką spuściznę Virginii C. Andrews. Lekka stylistycznie, intrygująca w warstwie fabularnej, ciekawa, niebanalna i odważna. Trudne tematy splatają się tu z codziennością i prostotą. Bohaterowie przeglądają się w sobie nawzajem jak w lustrze. Jest napięcie, tak to dramatyczne, jak i seksualne. Ale przede wszystkim jest tu jedno: mnóstwo dobrej lektury zarówno dla fanów oryginalnego pięcioksięgu, jak i wszystkich tych, którym pierwowzoru nie dane było poznać, a które zainteresowani treścią, chcieliby po „Pamiętnik…” sięgnąć. Szczególnie, że trylogia ta stanowi przeniesienie wszystkiego, co stworzyła pani Andrews w nowe czasy, ale z wielkim poszanowaniem oryginału.

 

Efekt finalny? Naprawdę godzien polecenia, co niniejszym czynię.

 

A ja składam podziękowania wydawnictwu Prószyński i S-ka za udostępnienie mi powieści do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *