Odwiedziny – Paweł Rzodkiewicz, Paweł Garwol

POCIĄG DO KŁOPOTÓW

 

Kolejna propozycja z serii Nowy Komiks Polski to intrygujące i urzekające klimatem dzieło Rzodkiewicza i Garwola. Dziwne, czasem realistyczne, czasem oniryczne, stanowi przykład graficznego miszmaszu, który pozostaje tworem smakowitym i ciekawy. Szczególnie pod względem urzekającej formy.

 

Cięty, Dziku i Bury – trzej dżentelmeni? Na siłę i z przymrużeniem oka można by ich tak nazwać. To po prostu zwykłe chłopaki, potrafią pomóc starszej kobiecie, potrafią wpaść w szał, kiedy zaczyna niesłusznie ich oskarżać, ot młodzi po przejściach (czyt. problemach z prawem) jakich wiele. Porywczość Burego może jednak wpakować ich w kłopoty, ale póki co po prostu zaczynają podróż pociągiem, żeby odwiedzić Stefana. Kolega opuszcza więzienie, oni zeszli na dobrą drogę, pracują w rzeźni, chcą wciągnąć go do swojego legalnego życia. Niestety ich historia wystarczy by z miejsca zrobić sobie wroga w postaci wrednej krowy (nie, to nie przezwisko, ich współpasażerką jest krowa właśnie), która będzie im uprzykrzać podróż na wszelkie możliwe sposoby. Do tego dochodzą nie szczególnie mili kontrolerzy, seksowna króliczka i inne postacie jadące tym samym pociągiem, w tym szczur-złodziej, chcący rozliczyć się z pewnym porządnym człowiekiem. Sytuacja komplikuje się, problemów przybywa, funkcjonariusze poszukują podejrzanych typów, każdy pasażer i pracownik ma swoją historię, a pociąg beznamiętnie zmierza do celu – oby tylko nie były nim kolejne kłopoty. Wszystkiemu zaś, ze swej perspektywy, przyglądają się pewne muchy…

 

Nie miałem dotychczas okazji czytać żadnego z komiksów ilustrowanych przez Pawła Garwola (Rzodkiewicza nie wspominam, bo ten album jest jego scenariuszowym debiutem), ale patrząc na stronę graficzną „Odwiedzin” muszę powiedzieć, że to jeden z najciekawszych polskich rysowników. Niby widziałem już podobne prace, niby to nic odkrywczego, a jednak jest w tym jakaś siła. I jest też znakomity, mroczny i ciężki klimat, który dodaje tej opowieści pewnej magii. Nie ma się co oszukiwać, choć scenariusz Rzodkiewicza jest dobry, prawdziwą gwiazdą komiksu są rysunki właśnie. Czarno-biało-kolorowe grafiki, czasem wspaniale realistyczne, czasem odrealnione, ale zachowujące prawdziwość – dzięki nim oglądanie „Odwiedzin” staje się prawdziwą przyjemnością.

 

Ale scenariuszowi także niczego nie brakuje. Paweł Rzodkiewicz stworzył prostą z pozoru opowieść o podróży pociągiem, ale z każdą stroną dochodzą nowe wątki, lepiej poznajemy bohaterów, zawiązują się relacje między nimi, a nad tym wszystkim wisi jakieś fatum. Czuć, że zdarzy się coś niedobrego, ale co to może być? Warto się o tym przekonać, choć nie czeka tu na Was zbyt duże zaskoczenie. Nie o nie jednak chodzi.

 

W skrócie: ciekawy, dobrze poprowadzony komiks z przesłaniem. Miłośnicy rodzimej twórczości, jak i po prostu dobrych powieści graficznych będą zadowoleni. Polecam.

 

A Wydawnictwu Komiksowemu dziękuję za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *