Bezsilność i zemsta prawdy – Konrad T. Lewandowski

KLĄTWA VERDUN

 

Chuck Palahniuk pisał, że żyjemy w czasach, kiedy nie dobrze jest być białym heteroseksualnym mężczyzną wyznającym chrześcijaństwo. Jeśli wątpicie, przeczytajcie dowolne newsy z kraju i świata. Europa wstrząsana zamachami, napływ uchodźców, feministki krzyczące na ulicach, parady równości, ciągłe ataki na chrześcijan… Konrad Lewandowski, znany fantasta, autor sagi o Kotołaku i trylogii „Diabłu Ogarek”, a także filozof, postanowił spojrzeć na to wszystko z własnej perspektywy, przeanalizować i wyciągnąć wnioski – i zrobił to w typowy dla siebie, cięty, ale trafny sposób.

 

Jaka jest dzisiejsza Europa? Dokąd zmierza ten świat? Od piekła Verdun, bitwy, która była niczym innym, jak bezsensowną rzezią niewinnych żołnierzy, po zwycięstwo PiS-u i Trumpa w wyborach, autor sięga w sam głąb lewicowych (i nie tylko) poglądów, obnażając ich błędy, hipokryzję, szkodliwość i katastrofę do jakiej prowadzą – a właściwie już doprowadziły. Jednocześnie nie pozostaje ślepy na to, co dzieje się z prawicą – jej wycofanie, jej strach i brak działań. Czy przedstawia tu swoje własne przekonania? Tak, ale przede wszystkim chłodnym okiem analizuje sytuację, pokazuje, wytyka, piętnuje konkretne rzeczy, przestrzega i skłania nas do myślenia. Od nas tylko zależy, czy pozostaniemy owieczkami, które idą za modą, nie patrząc na to, co czują same – albo co gorsza dają sobie wmówić, że czują to, co zdaniem innych czuć wypada – czy zaczniemy sami myśleć i sami decydować?

 

„Bezsilność i zemsta prawdy” to książka bardzo kontrowersyjna. Przynajmniej we współczesnym świecie. Lewandowski nie boi się bowiem mówić wprost o idiotyzmie popularnych obecnie poglądów. Spójrzcie na feministki, które nie bronią już praw kobiet – krzyczą to, co zapewnia im nieco czasu antenowego, żadna z nich natomiast nie idzie bronić uciskanych przedstawicielek swojej płci w krajach islamskich. Dlaczego? Bo łatwo krzyczeć wytarte slogany, obrażać mężczyzn (co traktują jako dobrą zabawę, zapominając, że przeciw obrażaniu, choć w drugą stronę, protestują) etc., gorzej zacząć dialog na poziomie – a jeszcze trudniej prawdziwą walkę o kobiety, tam, gdzie może je to kosztować zdrowie i życie. Lewandowski opisuje to wszystko, podpierając konkretnymi przykładami. Feministki pewnie się na niego wściekną, ale przecież autor nie jest przeciw prawom kobiet, jest natomiast przeciwny wypaczaniu temu, o co walczyły sufrażystki i trudno nie przyznać mu racji.

 

Podobnie jak jego krytyce lewicowych poglądów i działań. To w końcu lewa strona sceny politycznej doprowadziła do obecnego kryzysu w Europie, do odwrócenia wartości i problemów, z jakimi borykamy się coraz częściej. Islamizacja postępuje właśnie dzięki nim, a, jak zauważa Lewandowski, w przyszłości stanie się także przyczyną jej końca – wyznawcy Allaha nie uznają przecież feminizmu czy homoseksualizmu. Patrząc jednak na obecny kurs świata, na otrząśnięcie się z tego będzie chyba za późno.

 

To oczywiście nie koniec poruszanych przez autora tematów. Te dwa zrobiły na mnie największe wrażenie, jednak Lewandowski snuje też swoje rozważania o tożsamości, religii i wielu związanych z nimi kwestiach. Nie zapomina także o własnych pasjach historycznych, sięgając do losów bitwy pod Verdun, a całość wieńczy jego wykład na temat tego, skąd się biorą zmiany. Niezależnie jednak od poruszanej tematyki, każdy z felietonów, każda z tych filozoficzno-socjologicznych rozpraw, wciąga, intryguje, pobudza intelektualnie, a przy okazji czyta się, niczym dobra beletrystyka. Fani autora będą więc zadowoleni, podobnie jak wszyscy ci, którzy dość już mają poprawności politycznej, a reszta? Warto by przekonała się, co pisarza ma do powiedzenia o tym, co dzieje się na ich oczach i wyciągnęła własne wnioski. Ja ze swej strony polecam gorąco.

 

Jeśli chcielibyście nabyć „Bezsilność…”, zajrzyjcie na stronę autora:


http://przewodas.pl/premiera-bezsilnosci-i-zemsty-prawdy/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *